czwartek, 2 lipca 2015

ROZDZIAŁ I


Obudziłam się w środku nocy. Byłam sama w domu, a za oknem szalała burza. Spojrzałam na budzik znajdujący się na nocnym stoliku - 03:03. Od pewnego czasu budziłam się ciągle o tej porze. Od kilku dni jestem sama w domu, bo mój ojczym James był w podróży biznesowej w Japonii. Bardzo rzadko go miewam, ale jestem przyzwyczajona do samotności. Mimo tego, że nie jest moim prawdziwym ojcem, kocham go najmocniej jak potrafię, bo został mi tylko on. Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w okno, za którym działo się jedno z moich ulubionych zjawisk. Na myśl przyszedł mi James.

- Dzisiaj powinien wrócić z podróży - pomyślałam.  Zaczęłam się o niego niespodziewanie martwić, tak jakby jakiś głos w mojej podświadomości mówił mi, że coś się wydarzy, tylko nie wiedziałam co..

Wstałam, aby napić się wody. Przeszłam do kuchni i włączyłam przy okazji mojego laptopa. Chciałam sprawdzić pocztę oraz kilka informacji. Nagle zadzwonił mój telefon.

- Nawet o tej porze nikt nie da człowiekowi odpocząć? - odparłam i poszłam do salonu, z którego dobiegał dźwięk mojej komórki. Kiedy znalazłam telefon zauważyłam, że dzwoni nieznany numer. Już chciałam odrzucić połączenie, jednak stwierdziłam, że musi to być coś ważnego, skoro ktoś dobija się do mnie o 3 nad ranem.

- Halo? - spytałam zmęczonym i poirytowanym głosem.
- Halo? Naomi, czy to ty? - spytał znajomy mi głos.
- Tak, to ja, z kim rozmawiam?
- To ja ciocia Madison. Pamiętasz mnie? - spytała.

Przez głowę przeszło mi wiele ciotek od strony matki i ojca, lecz po kilku sekundach przypomniałam sobie dopiero o kogo chodzi. Tak. Ciocia Madison. Ta ciocia Madison. Nie znałam jej zbyt dobrze, ponieważ mieszka bardzo daleko ode mnie i jest szczerze mówiąc - dziwna. Przypomniałam sobie, że dzieli nas dość spora różnica czasowa, dlatego dzwoni do mnie tak wcześnie rano. Ciocia Madison to bardzo pogodna osoba, jednak bardzo skryta i nieśmiała jak na swój wiek.

- Oczywiście ciociu, że pamiętam, ale prosiłam, żebyś mówiła do mnie Nao. Czemu dzwonisz do mnie tak wcześnie? Co się stało? - odrzekła zdziwiona tak nagłym i wczesnym telefonem od niej.
- Przepraszam, że tak wcześnie do Ciebie dzwonię, ale mam niestety bardzo smutną wiadomość do przekazania. - odparła łamiącym się głosem.
- Co się stało? Proszę powiedz mi jak najszybciej! - zdenerwowana zaczęłam krzyczeć do słuchawki.
- Chodzi o twojego tatę Jamesa...Stało się coś okropnego.. - odparła ze łzami w oczach.

Nagle połączenie się zerwało. Nie wiedziałam co się stało. Byłam roztrzęsiona. Chciałam jak najszybciej do niej oddzwonić, jednak nie miałam jej numeru. Pobiegłam do laptopa, żeby sprawdzić wiadomości. Pomyślałam, że może stamtąd się czegoś dowiem. Gdy włączyłam pierwszą lepszą stronę z wiadomościami łzy stanęły w moich oczach. W nagłówku strony widniały słowa:
DOSZŁO DO KATASTROFY LOTNICZEJ SAMOLOTU LINII JAPANAIR LECĄCEGO Z TOKIO DO LOS ANGELES. WSZYSCY 225 PASAŻEROWIE I ZAŁOGA ZGNIĘLI.
Mój mały świat, świat 17-sto letniej Naomi właśnie legł w gruzach..





Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali pierwszy rozdział. To są dopiero moje początki, dlatego proszę o wyrozumiałość i komentarze dotyczące tego, co mogę ewentualnie poprawić lub pomysły na kontynuację, które mogę wykorzystać:) Chciałam spróbować czegoś nowego, a pomysł już od dawna miałam w głowie, lecz nie miałam czasu na realizację. 
Zapraszam także do obserwacji mojego bloga!! 
Miłego dnia, Natalia

5 komentarzy:

  1. Super poczatek, jestem ciekawa jak dalej sie to potoczy.
    Chociaz nie czytam tego typu opowiadan to tym razem zrobie wyjatek:*
    Czekam na rozdzial 2 z niecierpliwoscia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa następnej części! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny początek, czekam na kolejną częsć! :)
    Zapraszam do konkursu u mnie na blogu. Wystarszy kliknąć w 3 linki i napisać pod postem w kom ceny. Nagrodą jest post promocyjny o twojej stronie.
    http://bruneheureuse.blogspot.com/2015/07/lucluc-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na dalszą część :)

    Poklikałabyś w linki u mnie na blogu? Byłabym bardzo wdzięczna ♥
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam na twojego bloga przypadkiem , ale wiem ze zostane tu na dluzej! strasznie mi sie spodobal:)
    Świetny wystrój bloga a w dodatku ciekawie piszesz :) widac ze robisz to co kochasz , oby tak dalej!

    angelica-gurgul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń